1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. REKLAMA
  4. >
  5. "Brudna robota. Zapiski o życiu na wsi, jedzeniu i miłości" Kristin Kimball

"Brudna robota. Zapiski o życiu na wsi, jedzeniu i miłości" Kristin Kimball

fot. materiały prasowe
fot. materiały prasowe
Kristin Kimball, trzydziestoparoletnia singielka, prowadziła beztroskie i barwne życie w Nowym Jorku, do czasu, aż los postawił na jej drodze Marka, ambitnego farmera z marzeniami o ekologicznym gospodarstwie.

Nie mając pojęcia o trudnej pracy na roli, Kristin, pod wpływem rodzącego się uczucia, porzuca wielkomiejski świat i przeprowadza się na zapuszczoną farmę na amerykańsko-kanadyjskiej granicy. Plan młodych był prosty: samowystarczalne gospodarstwo prowadzone tradycyjnymi metodami. Kristin i Mark zamierzali sprzedawać warzywa, owoce, mięso, przetwory mleczne i mąkę, ale także opał, materiały budowlane, nawóz, a nawet zapewniać rozrywkę i wypoczynek. Był to pomysł ambitny, ryzykowny i nieco romantyczny… ale naprawdę się udał. "Brudna robota" to książka o spełnianiu marzeń i o tym, że warto iść pod prąd. A zabawne i niezwykle plastyczne opisy ciężkiej pracy, wspaniałego jedzenia i rodzącej się miłości oczarują każdego. „'Farma jest znacznie ciemniejsza, cichsza, piękniejsza i bardziej brutalna niż wszystkie moje wcześniejsze wyobrażenia o wsi' - pisze Kristin Kimball i odkrywa przed nami cud tworzenia prawdziwego jedzenia. Cud okupiony wyczerpującą pracą, nieustannym ryzykiem, brudem i znojem. Każdy mieszczuch, marzący o rzuceniu korporacji i sielankowym życiu na wsi, powinien zobaczyć ją oczami autorki. Nie po to, by się wystraszyć, ale by dostrzec, jak wiele jest do wygrania". Agnieszka Kręglicka Kristin Kimball () – pisarka i farmerka pochodząca ze stanu Nowy Jork. Po skończonych studiach na Harvardzie pracowała w agencji literackiej, uczyła kreatywnego pisania, była przewodniczką oraz dziennikarką. Od 2004 roku wraz z mężem prowadzi ekologiczną farmę. „W moim doświadczeniu spokój i prostota to dwie rzeczy, których z pewnością nie da się znaleźć na farmie. Nie jest to bardzo dochodowe zajęcie, nie jest stabilne, bezpieczne ani łatwe. Czasami pracy jest tyle, że ma się ochotę usiąść i płakać, ale przeważnie budzę się z uczuciem wdzięczności, że znalazłam tę farmę, a właściwie że to ona stanęła na mojej drodze i że poślubiłam kogoś, kto czuje podobnie.” Kristin Kimball

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE
  • Polecane
  • Popularne
  • Najnowsze